Kobieta ma prawo. Wywiad z adwokatem Magdaleną Oleksiak-Szeląg

Pewność siebie, upór w dążeniu do celu, asertywność, siła, a do tego przedsiębiorczość – to cechy zwykle kojarzące się z mężczyznami.Tymczasem wiele kobiet również je posiada! Kobiety coraz częściej przełamują stereotypy i wspaniale radzą sobie w „męskim świecie”, niejednokrotnie odnosząc duże sukcesy. O zawodzie prawnika z kobiecego punktu widzenia, opowiada adwokat Magdalena Oleksiak-Szeląg.

Czy prawniczy świat jest bardziej męskim światem?

Z mojej perspektywy – wydaje mi się, że kilkanaście lat temu, kiedy poszłam na studia, to należałoby się zgodzić z tym, że prawniczy świat był bardziej „męskim światem”. Wykładowcy – w głównej mierze mężczyźni, studenci – przeważali mężczyźni. Natomiast obecnie muszę powiedzieć, że proporcje zaczynają się odwracać. Na salach sądowych, czy korytarzach sądowych widać więcej kobiet. W mojej ocenie na przykład więcej kobiet zostaje sędziami.

Jakie typowo kobiece cechy, umiejętności pomagają, a jakie utrudniają wykonywanie zawodów prawniczych?

Jak to nas uczą już na pierwszym roku studiów: „to zależy” 😉 Wiele cech można interpretować w jednych okolicznościach jako pomocne, a w innych – jako przeszkadzające, a wręcz utrudniające wykonywanie zawodów prawniczych. Przykładowo: drobiazgowość, która jest domeną kobiet, bardzo przydaje się przy analizie dokumentów, rozpytaniu klienta, jednak niekiedy może przesłonić całość i utrudnić zawarcie ugody, odpuszczenie pewnych kwestii. Niewątpliwie pozytywnymi cechami są właśnie skrupulatność, dokładność, a także empatia, umiejętność „wczucia” się w sytuację stron, jednak i te cechy czasem mogą przeszkodzić. Nadmierne koncentrowanie się na pojedynczych zdarzeniach zaburza czasem widzenie całości. Trzeba mieć bardzo dużo wyczucia. Warto czasem przedstawić klientowi wizję rezygnacji z niektórych żądań, bo z doświadczenia zawodowego wiem, że wieloletnie procesy są wyniszczające dla obu stron.

A jakie cechy w prawnikach, niezależnie od płci, cenisz najbardziej?

W prawnikach cenię przede wszystkim poświęcenie i oddanie dla sprawy, skrupulatność, punktualność i otwartość oraz wysoką kulturę osobistą. W większości relacji „procesowych” pomimo, iż jesteśmy przeciwnikami procesowymi – pełnomocnicy się witają ze sobą, pozdrawiają, mówią dzień dobry i wspólnie szukają sposobu rozwiązania sporu.

„[…] uważam, że kobiety radzą sobie świetnie w prowadzeniu własnej działalności, dzięki niezwykłej umiejętności pogodzenia życia rodzinnego z pracą, ogromnej sile, doskonałej organizacji, przebojowości i pomysłowości.”

Z czego czerpiesz największą satysfakcję w pracy zawodowej?

Dużą satysfakcję przynosi mi oczywiście wygranie sprawy. Jednakże w sprawach rodzinnych największą satysfakcję mam wtedy, gdy udaje się zawrzeć na jak najwcześniejszym etapie postępowania ugodę – zwłaszcza, gdy dotyczy to kwestii opieki nad dziećmi, gdzie wypracowana wspólnie treść porozumienia przynosi o wiele więcej korzyści, niż wieloletni proces z opiniami biegłych, badaniem przez psychologów, słuchaniem sąsiadów, znajomych, rodziny, czy partnerów. Z uwagi na bardzo częste zmiany przepisów, satysfakcję przynosi mi także znalezienie luki, rozwiązania, które jest na korzyść klienta i ratuje jego finanse, a czasem nawet wolność –  to mi się przydaje szczególnie w sprawach karnych, które prowadzę i którymi najbardziej się pasjonuję.

Jesteś zaangażowana w projekt Kobieta w Biznesie. Co daje kobietom udział w tych spotkaniach? A co dał Tobie personalnie?

Moim zdaniem udział w takich projektach, jak Kobieta w Biznesie, to bardzo dobra okazja do poznania nowych i ciekawych osób. Coraz częściej kobiety prężnie prowadzą własny biznes i szukają możliwości poznania innych kobiet, które mają własną firmę. Coraz częściej kobiety szukają po prostu inspiracji, chcą zmienić pracę, uciec z korporacji i otworzyć własną działalność lub wyjść z domu po urodzeniu dziecka.
Dla mnie udział w Kobiecie Biznesu, to była okazja do poznania kobiet, które tak jak ja łączą prowadzenie własnego biznesu z wychowywaniem dzieci i była to dla mnie bardzo dobra okazja, aby dowiedzieć się czy borykają się z takimi samymi problemami jak ja. Poza tym udział w tym projekcie nauczył mnie bycia asertywną w biznesie i uzmysłowił, że bycie asertywną nie jest wadą, a zaletą.

Nie spotkałam się z męskimi odpowiednikami tego typu organizacji. Dla kobiet natomiast powstaje ich coraz więcej. Jak uważasz dlaczego tak jest?

Wydaje mi się, że kobiety potrzebują tego typu organizacji. Mimo wszystko świat biznesu nadal jest światem męskim i kobietom jest trudniej niż mężczyznom zaistnieć w świecie biznesu. Jednak uważam, że kobiety radzą sobie świetnie w prowadzeniu własnej działalności, dzięki niezwykłej umiejętności pogodzenia życia rodzinnego z pracą, ogromnej sile, doskonałej organizacji, przebojowości i pomysłowości. W zawodowej działalności obserwuje, że kobiety lepiej znoszą porażki i rzadziej się poddają aniżeli mężczyźni, a typ kobiety, która siedzi w domu i potrzebuje ciągłego wsparcia mężczyzny odchodzi w zapomnienie.

***

Adwokat Magdalena Oleksiak-Szeląg – Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Przez kilka lat asystent sędziego w Wydziale Karnym w Sądzie w Krakowie. Kurator sądowy społeczny. Uczestniczka licznych szkoleń i kursów m. in. Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Zawodowych Mediatorów z siedzibą w Warszawie, szkolenie i trening z zakresu ADR, gdzie zdobyte umiejętności skutecznie wykorzystuje w prowadzonej działalności. Współpraca w trakcie aplikacji z kancelariami, jak i portalem internetowym dała jej duże praktyczne doświadczenie w zakresie stosowania prawa i reprezentacji klientów przed sądem.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz