Czy samo pozytywne myślenie jest gwarantem sukcesu? Komunikaty typu „myśl pozytywnie” są modne i dobrze brzmią, ale czy są wystarczające i skuteczne? Czy pozytywne myślenie zawsze sprzyja wytrwałemu i efektywnemu działaniu?  Czy dobry humor  przybliża nas do celu?

Pozytywne emocje w Twojej głowie mówią tak: jesteś na dobrej drodze, wszystko idzie świetnie. Skoro idzie świetnie, to co? Zwalniasz.  Pozytywne emocje  są bardzo przyjemne, wprowadzają Cię w stan euforii, dają  kopa energetycznego, ale bardzo często powodują, że nie wkładasz należytego wysiłku w zadanie. Bolączką naszych czasów stało się przekonanie, że bez pracy da się osiągać sukces. Gdy nagle okazuje się, że wysiłek jest niezbędny do osiągnięcia celu, pojawia się rozczarowanie. Ten wysiłek jest potrzebny, a nawet konieczny, nie tylko by maksymalizować efekty własnych działań, ale także ze względu na budowanie trwałego poczucia własnej wartości. Droga do celu rzadko usłana jest płatkami róż, częściej ich kolcami. To właśnie te kolce pozawalają pokonywać swoje ograniczenia i uczą nowych rzeczy. W ten sposób kształtuje się wytrwałość.

W psychologii wyróżnia się 2 rodzaje myślenia pozytywnego: bierne i aktywne. Bierne to takie, gdy myślisz „będzie dobrze, wszystko somo się ułoży”. Ta forma jest niebezpieczna wtedy, gdy wiele zależy od Ciebie samego. Pozostawiasz losowi działanie, zrzucając z siebie odpowiedzialność. Tracisz szansę i odbierasz sobie prawo do realizacji własnych marzeń. Pozytywne myślenie aktywne polega na tym, że wiesz jaki jest cel, jaki włożyć wysiłek i przede wszystkim znasz drogę do jego osiągnięcia.

Jak zatem myśleć pozytywnie, aby Twoje wyobrażania były skuteczne, a nie destruktywne?

Psycholog społeczny dr. Ewa Jarczewska-Gerc, w swojej książce  „Rola wyobrażeń w osiąganiu celów. Symulacje mentalne badaniach” zabiera czytelnika w prawdziwą podróż w świat ludzkiej motywacji. Podróż, która na celu ma zatrzymanie się na chwilę i głębszą analizę własnej osobowości. Poglądy płynące z książki rozwiewają wiele potocznych przekonań, obecnych niestety nagminnie w poradnikach, określających się jako psychologiczne.  Symulacje mentalne są skuteczne, ale jeśli są to symulacje procesu, a nie wyniku. Konkretnie chodzi o to, że wyobrażanie sobie siebie w oparach sukcesu po osiągnięciu celu, niestety nie motywuje Cię zbytnio do realizacji. Do celu zbliży Cię przede wszystkim wyobrażanie sobie kolejnych kroków, działań, jak najbardziej szczegółowo, po to by naprawdę zdać sobie sprawę z tego, co Cię czeka.

Spójrz na  przykład dla  Pań -> Jeśli kobieta pragnie zgubić kilka  kilogramów, lepiej  niech wyobraża sobie jak biegnie trzy razy w tygodniu, wstaje rano, wychodzi. Nie ma znaczenia pogoda, śnieg, deszcz.. biegnie, męczy się, biegnie dalej.  Na śniadanie je owsiankę lub sałatę itd. To da bardziej miarodajny efekt, niż wyobrażanie sobie siebie w czerwonej sukience w rozmiarze 34, która od trzech lat wisi w szafie.

Jak to wygląda w praktyce?

Przykład sportowca -> Sportowiec, który będzie myślał tylko o tym, że chce stanąć na podium i stanie się to jego głównym celem, będzie wyobrażał sobie siebie, jak wchodzi na podium, staje, dostaje medal, udziela wywiadu. To pragnienie staję się tak silne, ono zjada tyle jego zasobów mentalnych, że może mu już nie starczyć siły na to, żeby dobrze pobiec. Jeśli  będzie on wyobrażał sobie krok po kroku, jak osiąga swój cel, na przykład w biegach – to dotyczy nawet bardzo fizycznych rzeczy – jeżeli będzie wyobrażał sobie, w jaki sposób ustawia stopę, w jaki sposób kolano, jak biegnie, to zwiększa szansę na to, że na tym podium w końcu się znajdzie. Ale niech on nie myśli o tym podium, tylko o działąniach, które go do tego zaprowadzą.

Warto podkreślić, że pożądanie wyniku odbiera Ci życiową energię na to, aby do tego wyniku dążyć. Z badań przeprowadzonych prze dr. Ewa Jarczewska-Gerc, jasno wynika, że jeśli  przestaniesz myśleć o wyniku, a skupisz się na zadaniach to sam wynik stanie się „produktem ubocznym Twoich działań”. Tak samo jest w życiu. Warto w tym być wytrwałym.

Co z tą wytrwałością?

O tym jak wiele wytrwałości jest w TOBIE samym świadczą sytuacje gdzie napotykasz na różnego rodzaju  przeszkody. Nie uciekasz tylko próbujesz je pokonać, przezwyciężyć. To właśnie tu następuje wychodzenie poza strefę własnego komfortu. Bardzo często ludzie  w tym momencie rezygnują z tego wyjścia i wybierają inną drogę. Pytanie jest tylko jedno, ile razy można zmieniać tę drogę i czy zdołaSZ zbudować stabilne poczucie własnej wartości ciągłą ucieczką?

 „Siła woli. Odkryjmy na nowo to, co w człowieku najpotężniejsze”  To przełomowe dzieło znanego amerykańskiego  autora Roya F. Baumeistera, napisane wraz z dziennikarzem naukowym „New York Timesa”. Autorzy przedstawiają szereg rewolucyjnych badań, dzięki którym pokazują, jak zmienić  życie dzięki skupieni własnej energii. Jeśli interesuje Cię, jak usprawnić podstawowe mechanizmy działania samokontroli, to ta pozycja naukowa jest dla Ciebie.

Często  problem z wtrwałością polega na tym, że za bardzo zaczynasz rozdrabniać się w myślach i zastanawiać „chcę, nie chcę..” Spróbuj przez dłuższy okres czasu nie pytać siebie, czy mam na to ochotę? -> Postaw sobie cel i bądź w tym konsekwentny!!!

Na koniec…

To Ty jesteś odpowiedzialny za budowanie swojego życia. Nikt, zupełnie nikt tej odpowiedzialności za Ciebie nie weźmie. Brak odpowiedzialności to brak kontroli. Gdy zrzucasz winę na wszystko wokół, nie masz żadnej siły sprawczej, aby cokolwiek zmienić. Weź odpowiedzialność za to kim jesteś, jak się zachowujesz, jak się czujesz, gdzie pracujesz, jakie masz umiejętności, jakie masz relacje z innymi ludźmi. W momencie, gdy decydujesz, że to od Ciebie zależy to kim jesteś i to jaką będziesz mieć przyszłość, natychmiast zdobywasz bezpośredni wpływ na swoje życie. Odzyskujesz siłę sprawczą i możesz kreować swój świat tak, jak chcesz aby wyglądał.

 

CC

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o