„Obawiamy się nieznanego, ponieważ to oznacza wyjście z naszej strefy komfortu. Wolimy czasami względną, przewidywalną stabilizację, od życia w niepewności i życiowych zmian. A przecież to właśnie dzięki wychodzeniu ze swojej strefy komfortu zachodzą procesy, które nazywamy rozwojem.” – Rozmowa z socjologiem, trenerką rozwoju osobistego, terapeutką holistyczną – Dagmarą Gmitrzak

***

Dagmaro skąd u Ciebie tak wielkie zamiłowanie do ludzi?

Podczas studiowania Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim, a było to przeszło dwadzieścia lat temu, poczułam, że to co chcę robić w życiu, to pracować z ludźmi, towarzyszyć im, wspierać, inspirować na ścieżce rozwoju. Najbardziej odpowiadała mi forma prowadzenia warsztatów rozwoju osobistego, ponieważ daje to możliwość korzystania z kreatywności. Tworzę cały czas nowe warsztaty, dodaję nowe techniki, doskonalę swój warsztat. Taka cecha perfekcjonistki 🙂 Z drugiej strony warsztaty prowadzę intuicyjnie i jestem w stanie zmienić program, jeśli grupa potrzebuje pogłębić dane ćwiczenie, albo po prostu dłużej dzielić się ze sobą refleksjami po doświadczeniu danej techniki. Sztampa i powtarzanie dokładnie tych samych technik na warsztatach byłoby dla mnie męczące. Dlatego wnoszę ducha kreatywności i innowacyjności. Kocham pracę z ludźmi. Dzielę się moimi darami i widzę jak inni rozkwitają, a to jest najważniejsze. W międzyczasie odkryłam również przyjemność jaką sprawia mi pisanie artykułów i książek, to również forma inspirowania innych.

Jakie zajęcie sprawiają radość Twojemu sercu?

Te, o których opowiadałam przed chwilą 🙂 Poza tym podróżowanie, poznawanie nowych miejsc, rozmowy z nowymi ludźmi podczas podróży. Uwielbiam ruch i jest mi on potrzebny do zachowania wewnętrznej równowagi. Lubię spacery, ale również przemieszczanie się: pociągiem, samolotem, samochodem. Co ciekawe w ruchu często wpadam na dobre pomysły, jestem bardzo kreatywna. Dlatego zawsze mam przy sobie notatnik. Kiedyś zastanawiałam się, dlaczego przemieszczanie się jest dla mnie tak ważne. Jedną z hipotez jest to, że moja mam będąc ze mną w ciąży robiła prawo jazdy, zdarzała jej się również jazda konna! Mama bardzo dobrze czuła się w ciąży, była witalna i kreatywna. Może stąd ruch i generalnie podróżowanie budzi moją kreatywność i dobrze wpływa na samopoczucie. Przy czym, chodzi tu o podróże zarówno krótkie, jak i długie. Kocham również przyrodę, kontakt z drzewami i kwiatami, z morzem, wodospadami, górami, wulkanami, a szczególnie Mount Agung na Bali, Mauna Kea na hawajskiej wyspie Big Island i Kīlauea. Widok żywej lawy jest imponujący. Hawajczycy wierzą, że w tymże wulkanie mieszka Pele – hawajska, potężna bogini. Nie wyobrażam sobie życia bez przyrody. Natura nas uzdrawia, jest przyjacielem, ale nie możemy nadal jej wykorzystywać i eksploatować. Dlatego rozwijanie inteligencji ekologicznej jest obecnie tak istotne. To dzięki niej możemy zrozumieć, że my i przyroda stanowimy jedność. Niszcząc ją, niszczymy siebie. Czas się przebudzić.

W swojej książce „Obudź swoją kreatywność” piszesz, że każdy człowiek jest istotą kreatywną. Co sprawia, że niektórzy z nas nie potrafią jej w sobie odkryć?

Tak, wierzę, że każdy jest kreatywny, bo kreatywność jest naturalną umiejętnością naszego umysłu, która może być zablokowana przez negatywne przekonania na swój temat. Ich źródło tkwi zazwyczaj w przeszłości, w dzieciństwie, kiedy mogliśmy otrzymywać negatywne komunikaty zwrotne dotyczące tego, co zrobiliśmy. Umysł dziecka jest chłonny jak gąbka, niestety przyjmuje wszystko jako prawdę ostateczną. Rodzice i nauczyciele są dla niego autorytetami. Jeśli oni stwierdzają, że do czegoś się nie nadajemy, że nie umiemy czegoś dobrze zrobić, że coś nam nie wychodzi, tracimy zapał do powtarzania tego w przyszłości, przestajemy wierzyć w siebie. Na drodze rozwoju osobistego warto więc poznać przekonania w podświadomości i świadomie zmienić je, stosując odpowiednie do tego techniki. To robię między innymi z uczestnikami warsztatów dotyczący kreatywności i szukania swojego powołania.

[…] wierzę, że każdy jest kreatywny, bo kreatywność jest naturalną umiejętnością naszego umysłu,…

Co jest kluczem do kreatywności?

Przepracowanie negatywnych przekonań na swój temat, nawiązanie kontaktu z wewnętrznym dzieckiem, słuchanie go i przejęcie opieki nad tym aspektem psychiki. W trakcie pracy z wewnętrznym dzieckiem, możemy „spotkać” się z różnymi jego aspektami. Wyróżniam kilka najważniejszych, jednym z nich jest dziecko magiczne oraz dziecko kreatywne i ciekawe świata. Obudzenie w sobie tych aspektów, powoduje że zaczynamy ponownie zachwycać się światem, różnymi dziedzinami, chce się nam uczyć czegoś nowego, budzi się nasza kreatywność. Chcemy żyć w pełni! Najtrudniej jest skontaktować się z dzieckiem, które ja nazywam „zamkniętym w sobie”, autystycznym, zranionym. To bardzo wrażliwy aspekt nas, który potrzebuje szczególnie dużo miłości i troski ze strony dorosłej części nas. Kiedy świadomie przejmiemy opiekę nad wewnętrznym dzieckiem, ono zaczyna z nami współpracować. Oczywiście jest również wiele innych sposobów na obudzenie ducha kreatywności. Można praktykować wchodzenie w stan alfa, można codziennie pisać wszystko, co przychodzi nam w danej chwili do głowy, od stanu emocjonalnego, po nasze nowe pomysły. Można słuchać inspirującej muzyki i prelekcji, również w Internecie. Najważniejsze jednak to przejęcie życiowe inicjatywy i działanie. Tylko dzięki niemu możemy zrealizować pomysły.

Do kogo skierowana jest Twoja książka „Obudź swoją kreatywność”?

Generalnie do osób, które chcą coś zmienić w swoim życiu – robić wreszcie to, co kochają, obudzić pasję, poznać lepiej siebie, swoje potrzeby i pragnienia. W książce omawiam różne inteligencje człowieka, logiczno-matematyczna i werbalna to naprawdę nie wszystko. Mamy jeszcze inteligencję kinestetyczną, przestrzenną, interpersonalną, emocjonalną, muzyczną i inne. To fascynujący temat, ponieważ wiedząc, które z nich mamy najlepiej rozwinięte, możemy stworzyć swoją pracę marzeń, oczywiście krok po kroku. W książce dogłębnie omawiam też etapy twórcze, od momentu pojawienia się idei do momentu jej realizacji. Zapoznaję też czytelnika z tym, jak sobie poradzić z wewnętrznymi blokadami na różnych etapach realizacji twórczego pomysłu. Przedstawiam koncepcję powołania oraz moją teorię skrzyni ze skarbami. Wierzę bowiem, że każdy z nas jest do czegoś powołany, że każdy posiada wyjątkowe dary, talenty, umiejętności. Musimy je poznać i połączyć czyli stworzyć niezwykłą kombinację darów.

Jak zanurkować w głąb siebie aby odnaleźć wewnętrzne dary?

Są techniki, które nam w tym pomagają. To przede wszystkim techniki relaksacji, twórcza wizualizacja, praktyka uważności mindfulness, medytacja. Techniki dzięki którym możemy się zatrzymać, przenieść uwagę ze świata zewnętrznego do swojego wewnętrznego, posłuchać siebie, swojego głosu serca. Krok pierwszy to zatem wyciszenie logicznego umysłu i chaosu myślowego. Krok drugi to zadawanie pytań: „co jest moim darem”, wypisywanie wszystkich swoich mocnych stron i dodawanie codziennie nowych. Skupianie się na tym, co nam się udało i na bieżąco udaje, nawet jeśli są to, naszym zdaniem, „małe” rzeczy. Jest też wiele kreatywnych wizualizacji, które prowadzę podczas warsztatów i opisuję w książce, np. odnajdywanie swojej skrzyni ze skarbami.

[…] nasze życie jest podróżą i przygodą. Bo, czy życie byłoby tak interesujące, gdybyśmy wcześniej wiedzieli, co się wydarzy.

Czy posiadanie wielu zainteresowań może być korzystne dla człowieka? Czy raczej go dekoncentruje?

To zależy od osobowości i znajomości siebie. Jeśli osoba ma wiele zainteresowań, czasami może to prowadzić do chaosu, trudności z podjęciem decyzji i życiowej stagnacji. Osobowości o słabym ego mogą się zagubić. Osoby o mocnej strukturze „ja”, będą raczej wybierały te najważniejsze zainteresowania i stwarzały pracę życia w oparciu o nie. Wówczas praca staje się naszą pasją, a pasja pracą. Robimy to, co kochamy i jeszcze możemy przy tym zarabiać na życie. To marzenie wielu ludzi. Czasami jednak musimy przejść przez różne doświadczenia, aby dojść do tego etapu. To bardzo indywidualna kwestia, tak samo jak życie każdego z nas jest wyjątkowe. Bardzo dużo ludzi, mając wiele pasji nie pogłębia żadnej z nich, albo wciąż mają do siebie pretensje, że trudno im się zdecydować czym mają się w życiu zajmować. Często też zaczynają jakiś projekt, ale go nie kończą. To przykład słomianego ognia. Brakuje im wiary, pewności siebie i wytrwałości. Tutaj odsyłam do książki „Trening Jaguara”, która może pomóc w realizacji celów i obudzeniu swojej mocy.

Jak można w twórczy sposób połączyć ze sobą różne pasje?

To wymaga czasu, używania swojej kreatywności. Ten proces może trwać wiele miesięcy, lat, a tak naprawdę całe nasze życie. W moim przypadku trwało to kilka lat, zanim w pełni zrozumiałam i poczułam jakie są moje dary i zaczęłam jej ze sobą łączyć robiąc warsztaty, pisząc książki, artykuły, współorganizując wyprawy połączone z rozwojem osobistym. Na początku drogi poszukiwania siebie i swojego powołania, musiałam skonfrontować się z krytykiem wewnętrznym, który przekonywał, że muszę wybrać tylko jedną dziedzinę, że dobra i profesjonalna mogę być tylko w jednym zawodzie, że muszę z czegoś zrezygnować. Tymczasem ja nie mogłam, kochałam i pracę z ludźmi i pisanie. Pewnego dnia usłyszałam w sobie głos: przecież wszystko mogę ze sobą połączyć, mogę robić to i to, bo obie dziedziny kocham. Nie muszę z niczego rezygnować. To było katharsis, poczucie ulgi i radości. Wydostałam się z tego zerojedynkowego myślenia mojego umysłu logicznego, posłuchałam intuicji i kreatywnego umysłu.

Piszesz w książce „Obudź swoją kreatywność” o postawie Lifeventure? Czym ona jest dla Ciebie?

Główne przesłane jest takie, że nasze życie jest podróżą i przygodą. Bo, czy życie byłoby tak interesujące, gdybyśmy wcześniej wiedzieli, co się wydarzy. Ta niepewność, powoduje, że możemy odczuwać zaciekawienie i ekscytację tym, co się wydarzy. Często jednak ciekawość zastępujemy lękiem. Obawiamy się nieznanego, ponieważ to oznacza wyjście z naszej strefy komfortu. Wolimy czasami względną, przewidywalną stabilizację, od życia w niepewności i życiowych zmian. A przecież to właśnie dzięki wychodzeniu ze swojej strefy komfortu zachodzą procesy, które nazywamy rozwojem. Nie bójmy się więc wyzwań, bo dzięki nim wzrastamy! Lifeventure to przekształcanie lęku w ciekawość nieznanym, to odwaga skoku na nowe terytorium, to ciągła chęć rozwoju i realizacji swojego potencjału. To traktowanie życia jako niezwykłej przygody!

***

Dagmara Gmitrzak – trenerka rozwoju osobistego, terapeutka holistyczna, socjolog. Od 2001 prowadzi warsztaty rozwoju osobistego z takich tematów jak kreatywność, szukanie ścieżki powołania, techniki relaksacji, praktyka uważności Mindfulness, zarządzanie stresem, inteligencja serca. Autorka siedmiu książek, m.inn „Trening relaksacji”- 170 ćwiczeń, „Obudź swoją kreatywność”, „Trening Jaguara. Obudź swoja pewność siebie i osiągaj zamierzone cele”, „Pokonaj stres dzięki technikom relaksacji” z CD. Współorganizuje z biurem podróży wyprawy w dalekie zakątki świata połączone z rozwojem (Hawaje, Bali). www.rozwojosobisty.waw.pl

***

żródło zdjęć: https://pixabay.com/pl/

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "Życie jest przygodą – rozmowa z Dagmarą Gmitrzak"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Asia
Gość

Pani Dagmara to super kobieta, mocno osadzona w rzeczywistości 🙂

INGA
Gość

Pani Dagmaro super 🤗

Kinga
Gość

Jestem pełna podziwu dla twórczości Pani Dagmary. Książka o kreatywności pokazuje bardzo fajne spojrzenie autorki.

Jadwiga
Gość

Bo podróżą jest życie