Na punkcie jogi twarzy oszalały już Amerykanki i Francuzki, teraz staje się coraz popularniejsza wśród Polek. Okazuje się, że joga to nie tylko sposób utrzymania ciała w dobrej formie, ale również twarzy. Odpowiednie ćwiczenia twarzy działają bowiem jak naturalny lifting. 

W naszej rozmowie certyfikowana trenerka wg szkoły Danielle Collins Face Yoga Method – Agnieszka Wyszyńska-Paluch opowiada o tym, jak zbawienny wpływ na naszą skórę ma joga twarzy.

***

Agnieszko wyjaśnij nam, czym jest joga twarzy? 

Joga twarzy wg Danielle Collins Face Yoga Method, bo według tej metody pracuję, to przede wszystkim trening mięśni twarzy oraz praca ze skórą. Można powiedzieć, że to taka naturalna broń do walki ze zmarszczkami. Jest połączeniem wielu metod opartych o techniki jogi, medytacji, czy akupresury, ale mamy tutaj również masaż twarzy, pracę z energią twarzy, czy wskazówki w zakresie odżywiania, które pomagają w utrzymaniu lepszej kondycji skóry.

Co łączy ją z jogą, w naszym pojęciu, tradycyjną?

Całkiem sporo… chociażby z tego powodu, że część ćwiczeń jogi twarzy zostało zaczerpniętych właśnie z jogi. Również techniki relaksu, które są elementem tej metody, czy techniki oddechu przeponowego, mają swoje źródło w jodze.

W czym tkwi sekret skuteczności tych technik?

Joga twarzy, jak wspomniałam wcześniej, to przede wszystkim trening mięśni twarzy oraz praca ze skórą. Jeśli z wiekiem słabnie nasza aktywność fizyczna wpływa to na spadek masy mięśniowej i szybsze starzenie się skóry. Średnia intensywność spadku masy mięśniowej, po 40-tym roku życia, wynosi około 6% na każdą dekadę! Wyniki badań wskazują jednoznacznie na związek malejącej aktywności fizycznej z niekorzystnymi zmianami masy mięśniowej.

Utrzymując wysoką aktywność fizyczną mięśni twarzy, można w naturalny sposób hamować postępującą degradację tkanek, wzmocnić masę mięśniową. Nasza twarz jest tak zbudowana, że skóra twarzy połączona jest z mięśniami, tak więc dbając o dobrą kondycję mięśni sprawiamy, że stają się one silniejsze, a skóra napięta i gładsza.

Ćwiczenia wpływają również na poprawę krążenia, co zwiększa dopływ tlenu do komórek skóry, przez co staje się ona bardziej odżywiona. W rezultacie cera będzie zdrowsza i zwiększy się jej zdolność do absorbcji kremów.

Im wcześniej zaczniemy ćwiczyć tym lepsze i szybsze efekty osiągniemy, gdyż młodsze mięśnie i skóra szybciej i skuteczniej się regenerują.

Jak są zaprojektowane techniki pracy ze skórą?

Tak, aby stymulować produkcję kolagenu i elastyny w środkowej warstwie skóry, dzięki czemu poprawia się jej elastyczność. Wszystko to potrafi opóźnić procesy starzenia się twarzy nawet o 10 lat.

Joga twarzy zapobiega pojawianiu się zmarszczek, ale czy jest w stanie usunąć z twarzy te, które już się na niej na dobre zagościły?

Tak, ale to zależy…. od wieku, kondycji skóry oraz stylu życia. Tak naprawdę wiele czynników ma wpływ na to w jakiej kondycji jest nasza cera. Ćwicząc systematycznie jogę twarzy, u różnych osób w różnym tempie poprawi się kondycja mięśni twarzy. Również skóra będzie się regenerować w innym tempie, w zależności od kondycji cery. Im mniej nawodniona, tym wolniej, im bardziej odżywiona tym lepiej. Dodatkowo należy pamiętać o systematyczności wykonywania ćwiczeń, tylko regularność przyniesie zamierzony efekt. No i oczywiście dochodzi tutaj czynnik wieku.

Im wcześniej zaczniemy ćwiczyć tym lepsze i szybsze efekty osiągniemy, gdyż młodsze mięśnie i skóra szybciej i skuteczniej się regenerują.

Biorąc więc pod uwagę powyższe czynniki, jeśli mamy głębokie zmarszczki i bruzdy, joga twarzy może je delikatnie spłycić, ale nie cofnie głębokich procesów degradacji tkanki, jednak jak najbardziej rozprawi się z delikatnymi zmarszczkami, podniesie owal. Dlatego też zawsze zachęcam, aby zacząć ćwiczyć jogę twarzy zanim pojawią się pierwsze zmarszczki albo też zacząć ćwiczyć wraz z ich pojawianiem się.

Czy jogę twarzy można praktykować samodzielnie, czy instruktor jest niezbędny?

Uważam, że każda osoba, która chce rozpocząć przygodę z jogą twarzy, powinna wiedzieć z jaką siłą i intensywnością pracować z mięśniami twarzy, powinna znać bazowe zasady. Idealnie byłoby, gdyby pierwsze spotkanie z jogą twarzy odbyło się pod okiem wykwalifikowanego instruktora. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że źle wykonywane ćwiczenia mogą narobić więcej szkody niż pożytku, dlatego dobrze jest spotkać się z instruktorem, dobrać takie ćwiczenia, które będą najlepsze dla danej cery oraz nauczyć się poprawnego ich wykonywania..

Kiedy i jak ćwiczyć? 

Najlepiej ćwiczyć zawsze o tej samej porze co pomoże nam wpaść w rutynę, bo chyba z tym jest najtrudniej, z utrzymaniem systematyczności.

Czy pora dnia, nasze samopoczucie mają znaczenie?

Pora dnia nie ma znaczenia, może to być rano lub wieczorem, w zależności od tego kiedy mamy czas. Ważne jest aby ćwiczenia wykonywać bez pośpiechu, bez makijażu i bez tłustego kremu czy olejku, gdyż poślizg pod palcami sprawia, że ćwiczenia nie będą wykonywane precyzyjnie. Idealnie byłoby w czasie ćwiczeń rozluźnić się, zrelaksować. Mięśnie twarzy pod wpływem stresu są spięte, co obniża efektywność wykonywanych ćwiczeń.

Mięśnie potrzebują czasu na regenerację i zmianę „nawyków”.

Jak często należy wykonywać ćwiczenia?

Tutaj przechodzimy do sedna sprawy. Cały pakiet ćwiczeń należy wykonywać raz dziennie, 6 razy w tygodniu… i tak do końca życia.

Po jakim czasie regularnych ćwiczeń można zauważyć pierwsze efekty?

I znowu powiem, że to zależy… 🙂 od wieku, kondycji cery, odżywiania, stylu życia. U osób, które nie dbają o właściwe nawodnienie, nie odżywiają organizmu poprzez zróżnicowaną dietę, na efekty trzeba będzie czekać dłużej. Natomiast u osób, które starają się zachować balans w życiu, zarówno na talerzu, jak i w sferze emocji, unikają stresu, dbają o właściwe proporcje kwasów tłuszczowych w diecie, te efekty zauważymy wcześniej. Według moich obserwacji średni czas oczekiwania na zauważalne rezultaty, u osób regularnie ćwiczących, głównie w zakresie poprawy kondycji cery, to jakieś 3 miesiące. Na pierwsze efekty redukcji zmarszczek od 6 miesięcy do dwóch lat. I proszę nie myśl, że to długo… pamiętaj, że na te zmarszczki, których chcesz się pozbyć pracowałaś kilkadziesiąt lat dłużej. 🙂 Mięśnie potrzebują czasu na regenerację i zmianę „nawyków”.

Czy joga twarzy łagodzi również stres?

Tutaj powrócę do początku mojej wypowiedzi. Pracuję wg metody opracowanej przez Danielle Collins Face Yoga Method, która to do dbania o twarz podchodzi w sposób holistyczny. Elementem tej metody są również ćwiczenia obniżające poziom stresu. Oparte są o techniki akupresury, wizualizacji, afirmacji, czy też LNP (NeuroLingwistyczne Programowanie przyp.red).

Zalecasz wspomaganie efektu kremami, preparatami, czy joga twarzy samodzielnie jest w stanie spowolnić efekty upływającego czasu?

Tak, joga twarzy jak najbardziej jest w stanie spowolnić procesy związane z upływem czasu, gdyż jak wspomniałam, ćwicząc oddziałujemy przede wszystkim na zwiększenie siły masy mięśniowej oraz pobudzenie produkcji kolagenu i elastyny w skórze. Natomiast stosując dobrane do potrzeb skóry, naturalne preparaty pielęgnacyjne, dodatkowo „dokarmiamy” skórę, co przekłada się na jej lepsze odżywienie. Szczególnie zalecam stosowanie bogatych w składniki odżywcze kosmetyków po ćwiczeniach jogi twarzy, gdyż wtedy absorbcja kremów przez skórę jest efektywniejsza.

Nasza twarz lubi ćwiczenia?

Mięśnie twarzy lubią ćwiczenia, jednak nie należy przesadzać z intensywnością. Może to prowadzić do uszkodzenia tkanki mięśniowej. Nadmierna stymulacja skóry czy mięśni może prowadzić do szybszego jej starzenia, dlatego tak ważne jest respektowanie naturalnych potrzeb i fizjologii mięśni, jak i skóry.

[…] najlepszym, najszybszym „asanem” twarzy, który często wykorzystuję to po prostu uśmiech. 😀 Twarz pogodna i uśmiechnięta zawsze wygląda młodziej.

Opanowanie mimiki własnej twarzy jest bardzo pomocne w kontaktach biznesowych, ale również w codziennym życiu. W jaki sposób joga twarzy wpływa na kształtowanie tej umiejętności?

Joga twarzy pomaga „poczuć” swoje mięśnie twarzy, zauważyć jak pracują, jaki grymas musimy wykonać aby dany mięsień poruszył się. Kiedy zaczynamy naszą przygodę z jogą twarzy, aby nauczyć się ćwiczeń, musimy obserwować twarz w lustrze. Widzimy wtedy co się z nią dzieje, jak wygląda jej mimika, co docelowo pomaga zrozumieć, jak funkcjonują mięśnie. Kiedy opanujemy ćwiczenia, umiejętność opanowania mimiki własnej twarzy będzie łatwiejsza i skuteczniejsza.

Uważasz, że to jak pracujemy mimiką naszej twarzy po 30-stce ma kluczowy wpływ na kształtowanie się zmarszczek?

Wiele czynników ma wpływ na kształtowanie się zmarszczek po 30-tym roku życia. Oczywiście mimika twarzy ma duże znaczenie, gdyż wykonując różnego rodzaju grymasy, miny, czy nawet podczas rozmowy, angażujemy do pracy mięśnie twarzy, które to poprzez kurczenie powodują powstawanie zmarszczek na skórze. Jednak nie można tutaj zapomnieć o innych ważnych czynnikach jak m.in. stres, czy usposobienie. Inaczej starzeć się będzie twarz osoby, która jest z natury smutasem, a inaczej osoby, która jest wesołkiem.

Czy wiedziałaś, że np. zmarszczki pionowe na policzkach są właśnie zmarszczkami smutku?

Jak zacząć? Podpowiedz od jakich ćwiczeń należy zacząć praktykowanie jogi twarzy?

Dobrze jest zacząć od prostych ćwiczeń, szczypanie, głaskanie, pocieranie skóry twarzy i mięśni. Ćwiczenia te ujędrnią mięśnie oraz będą oddziaływały na produkcję naturalnych wypełniaczy, czyli kolagenu i elastyny. Dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z jogą twarzy, specjalnie na potrzeby wywiadu przygotowałam krótki film startowy. 🙂

Skąd u Ciebie zamiłowanie do tej techniki ćwiczeń? Jak odkryłaś jogę twarzy?

Wszystko zaczęło się kilka lat temu, kiedy zaczęłam interesować się holistycznym podejściem do dbania o zdrowie i ciało. Zbiegło się to również z tym, że wykonywana przeze mnie praca przestała dawać mi satysfakcję. To skłoniło mnie do tego, aby zacząć szukać nowej drogi w życiu, kompatybilnej z moimi zainteresowaniami i tak trafiłam na kurs instruktorski w Londynie. Ćwicząc jogę twarzy widziałam jak zmienia się moja twarz, jak odzyskuje blask i jak znikają drobne zmarszczki… więc jak tu nie pokochać tej naturalnej metody spowalniania procesów starzenia. Tak naprawdę cała moja przygoda z nurtem healthy aging zaczęła się właśnie od jogi twarzy. Wtedy też moje zainteresowania przerodziły się w pasję, którą wciąż rozwijam.

Jakie „asany dla twarzy” najbardziej lubisz?

Lubię ćwiczenia, po których widzę efekty, a że ćwiczę już kilka lat efekty są zauważalne od razu. 🙂 Mięśnie mają swoją pamięć. Moje ulubione ćwiczenia to te na okolice policzków oraz na redukcję opuchlizny oraz cieni wokół oczu. Jednak najlepszym, najszybszym „asanem” twarzy, który często wykorzystuję to po prostu uśmiech. 😀 Twarz pogodna i uśmiechnięta zawsze wygląda młodziej.

Co myślisz na temat botoksu? [szczerze]

Zabiegi medycyny estetycznej dają natychmiastowe efekty i jest to ich duży plus. Jeżeli mówimy o botoksie musimy jednak wiedzieć w jaki sposób działa, otóż blokuje on przewodzenie bodźców z nerwów, wysyłanych przez mózg do komórek mięśniowych związanych z mimiką twarzy. Zapobiega to skurczowi tych mięśni, a jednocześnie marszczeniu się skóry. Docelowo jednak botoks stosowany długofalowo, osłabia kurczliwość mięśni z tego względu, że mięśnie nie są używane.

Ostatnio czytałam materiał badawczy dotyczący botoksu, gdzie udowodniono, że wpływa on na zanik mięśni!

Biorąc pod uwagę powyższe, botoks działa wbrew filozofii jogi twarzy, więc również nie jest zgodny z moją filozofią zdrowia i dbania o ciało. W swojej karierze instruktorki jogi twarzy miałam kilka Pań po botoksie, gdzie jad kiełbasiany poprzez paraliż nerwów tak osłabił ich mięśnie, że po prostu „leciały” z twarzy. Joga twarzy, po długim i żmudnym treningu, wzmocniła siłę mięśni i uniosła owal, jednak przy zbyt rozległym paraliżu nerwów, może być już za późno na cofnięcie zmian.

Polki i Polacy również, coraz większą wagę przywiązują do swojego wyglądu. Czy w związku z tym joga twarzy ma szansę rozwinąć skrzydła w naszym kraju?

Myślę, że Polki i Polacy już od dłuższego czasu przywiązują większą wagę do swojego wyglądu, natomiast obecnie zaczyna się ten trend zwracać w stronę naturalności. Mam więc nadzieję, że joga twarzy rozwinie skrzydła. Kiedy zaczynałam kilka lat temu, zainteresowanie tematem było bardzo niewielkie, ale też wiedza w tym zakresie była znikoma. Dzisiaj widzę, że osoby coraz częściej zwracają się w stronę naturalnych metod spowalniania procesów starzenia i to mnie cieszy.

***

 

 

Agnieszka Wyszyńska-Paluch – Certyfikowana trenerka jogi twarzy wg metody Danielle Collins Face Yoga Method, założycielka bloga healthy aging, specjalistka w zakresie pielęgnacji cery opartej o właściwą dietę, ćwiczenia jogi twarzy oraz naturalną pielęgnację. Studentka ostatniego roku Studiów o specjalizacji Naturoterapia, właścicielka Gabinetu Naturalnej Regeneracji Skóry BioMedSkin.  

 

 

Jeśli chcecie poznać Agnieszkę bliżej, zapraszamy Was do zaglądania na jej stronę internetową agijoga.pl oraz profil na facebooku.

***

 

 

 

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "Uśmiech zamiast botoksu? Rozmowa z Agnieszką Wyszyńską-Paluch"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
MARIA
Gość

Pierwszy raz słyszę o jodze twarzy, bardzo mnie zaintrygowało to zagadnienie.

Patrycja
Gość

Pani Kasia zna się na rzeczy. Mialam okazję wysłuchać jej wykładu na żywo. Polecam zgłębić tajniki jogi twarzy.

Iza
Gość

Wszytsko ok, tylko wszytsko wymaga czasu. Czy kwas też jest szkodliwy?

KINGA
Gość

Widać holistyczne zacięcie 🤔 Brawo

zadowolona
Gość

No super w końcu film !!! Dziewczyny nagrywajcie!! Ja chce zobaczyć te wywiady nagrane.

Iwona
Gość