„Wpływ działalności człowieka na zasoby, klimat czy bioróżnorodność coraz częściej jest też przedmiotem publicznego dyskursu, a konieczność podejmowania świadomych ekologicznie wyborów przebija się społecznej świadomości. Wszystko jest w naszych rękach.”Agnieszka Sadowska-Konczal

***

Jesteś biologiem. Czy studia uświadomiły Ci potrzebę zmian w swoim stylu życia? A może zupełnie inna sytuacja naprowadziła Cię na obecne tory?

Na studiach co prawda pojawiały się tematy związane z ochroną przyrody i zanieczyszczeniem środowiska, ale prawdziwa rewolucja nastąpiła w moim życiu dopiero po ich skończeniu. Wówczas, szukając swojego miejsca w życiu, pomyślałam, że chciałabym zająć się edukacją przyrodniczą – chociaż niekoniecznie w murach szkoły. Poszukiwania własnej ścieżki zawiodły mnie do Ośrodka Działań Ekologicznych „Źródła”, a roczny kurs trenerów edukacji ekologicznej uświadomił mi ile jeszcze zmian w swoim życiu chcę dokonać, by żyć lepiej dla siebie i lepiej dla świata. Niektóre zmiany wprowadziłam od razu, inne zajęły mi więcej czasu. I wciąż jeszcze wiele przede mną.

Czy życie eko jest logiczne?

Jak najbardziej! W końcu chyba wszyscy chcemy żyć w bezpiecznym, czystym i sprawiedliwym świecie. Chcemy iść na spacer do czystego lasu, nad rzekę, która nie jest rzeką śmieci, jeść zdrowo, oddychać czystym powietrzem. Wpływ działalności człowieka na zasoby, klimat czy bioróżnorodność coraz częściej jest też przedmiotem publicznego dyskursu, a konieczność podejmowania świadomych ekologicznie wyborów przebija się społecznej świadomości. Wszystko jest w naszych rękach.

Czy świadome życie, w zgodzie z otaczającym światem z myślą o nim wymaga więcej pracy, zaangażowania czasowego i finansowego? Innymi słowy, czy „ekologika” się opłaca?

I tak, i nie. Wszystko zależy od tego, jakie określimy dla siebie warunki brzegowe. Uważam, że bardzo trudno jest być w 100% ekologicznym, ale można znaleźć sobie obszary, w których się specjalizujemy i jednocześnie dobrze czujemy – jak powiedziała Bea Johnson, prekursorka ruchu zero waste, najlepsze są te nawyki ekologiczne, które są możliwe do utrzymania na dłuższą metę. Przykładowo – proszek do prania robię sama, na bazie mydła, które również wykonuję samodzielnie. Bez wątpienia jest to bardziej czasochłonne niż zakup konwencjonalnego proszku do prania, ale jednocześnie jest sporo tańsze, a zarazem bardziej przyjazne dla środowiska, bo ograniczam ilość fosforanów trafiających do ekosystemów wodnych. Czy wymaga zaangażowania finansowego? Wprost przeciwnie! Inwestycje w produkty wielorazowe często zwracają się nawiązką (płatki kosmetyczne, kubeczek menstruacyjny, pieluchy wielorazowe), a wybór produktów nieprzetworzonych, lokalnych i sezonowych generuje realne oszczędności. Niektóre sprawy wymagają lepszej organizacji – na przykład zakupy do własnych opakowań, a z kolei produkty z certyfikatem Fairtrade miewają wyższe ceny niż produkty go pozbawione, ale ostatecznie wartość dodana przewyższa zdecydowanie ewentualne poniesione koszty. W końcu inwestujemy w lepszy świat dla naszych dzieci i we własne zdrowie – a to jest bezcenne.

Śmieci to jeden z największych współczesnych problemów. Czy rzeczywiście możliwe jest życie totalnie „zero waste”?

Moim zdaniem całkowite „zero waste” jest utopią. Podobnego zdania są z resztą uznane autorytety w tej dziedzinie. Ważne jest jednak, by traktować tę filozofię jako drogę i nie zadręczać się przesadnie nieuniknionymi porażkami. Ważne jest oczywiście dążenie do „zera odpadów”, unikanie ich wszędzie, gdzie to możliwe i dążenie do domykania obiegu zasobów, czyli rozwijanie tzw. „gospodarki cyrkularnej” – to już bardziej na poziomie producentów i gmin, które odpowiadają za gospodarowanie odpadami.

[…] wierzę, że bez świadomości konsekwencji naszych działań niemożliwe jest zbudowanie motywacji do trwałej zmiany nawyków.

Czy u Ciebie w domu rzeczywiście nic się nie marnuje?

Chciałabym odpowiedzieć na to pytanie: „Tak! U mnie nic się nie marnuje!”, ale nie byłaby to prawda. Przynajmniej dzisiaj, bo może któregoś dnia uda nam się osiągnąć taki stan. Przede wszystkim w moim domu nie mieszkam sama, a nie mam śmiałości, by na siłę zmieniać przyzwyczajenia mojej rodziny – chociaż tutaj osiągnęłam i tak spore postępy. Dość duże sukcesy odnotowuję jednak w kwestiach ograniczania marnowania żywności, mój mąż jest ekspertem od wykorzystywania ubrań do ostatka i wielokrotnego ich naprawiania, zasoby takie jak woda, czy energia elektryczna również traktujemy z dużym szacunkiem.

Czego dowiemy się z Twoich warsztatów? Co mogą one zmienić w życiu uczestników?

Przede wszystkim, jak nasze codzienne decyzje i wybory wpływają na świat. Nie tylko ten kawałek widoczny za oknem, ale również ten bardzo nam odległy. Chociaż może nie tak bardzo, bo w końcu u większości z nas rano pojawia się kawa czy herbata z drugiego końca globu, więc ten odległy świat jest bliżej niż myślimy. Na to staram się kłaść nacisk, bo wierzę, że bez świadomości konsekwencji naszych działań niemożliwe jest zbudowanie motywacji do trwałej zmiany nawyków.

Masz sygnały od osób, które czytają Twojego bloga, byli uczestnikami warsztatów, że to działa?

Tak! Dostaję sporo wiadomości, w których czytelniczki i czytelnicy dzielą się swoimi sukcesami, albo dziękują za inspiracje, które jakoś zmieniły ich życie. Uwielbiam czytać o tym, że dzięki mnie ktoś zmienił w swoim życiu coś na lepsze, a miłe słowa na koniec warsztatów zawsze są dla mnie największą nagrodą. Daje mi to mnóstwo motywacji do działania i utwierdza w przekonaniu, że warto robić to, co robię.

Polska wciąż wydaje mi się miejscem, gdzie dbamy głównie o swoje podwórko. Masz sposób na to, by poszerzyć te horyzonty, tak aby Polacy zaczęli dostrzegać to, co dzieje się za płotem?

Moim zdaniem to się zmienia. Powoli, ale jednak. Paradoksalnie, uważam, że do wielu Polaków skuteczniej można trafić argumentami, które dotyczą ich samych, tego ich własnego ogródka. Bo sprawy, które są nam najbliższe, często są też dla nas najważniejsze. Pacyficzna plama śmieci bywa bardziej abstrakcyjna, niż składowisko odpadów za oknem. Zmiany klimatu są trudniejsze do wyobrażenia sobie, niż smog, który wdychamy codziennie w drodze do pracy.

Skupiam się na tym, żeby pokazywać zalety ekologicznych wyborów, żeby pokazywać, że w tym wszystkim pozostajemy zupełnie NORMALNI.

Prowadziłaś szkolenia z osobami w różnym wieku. Która grupa wiekowa najlepiej reaguje na przekazywane przez Ciebie informacje?

Zdecydowanie małe dzieci i seniorzy najlepiej reagują na takie tematy. Dzieci, zwłaszcza te najmłodsze, mają silnie rozwiniętą wrażliwość wobec świata, natomiast seniorzy dysponują bogatym doświadczeniem życiowym, a jednocześnie będąc u schyłku swojej ziemskiej drogi, najbardziej przejmują się pozostawieniem Ziemi w kondycji najlepszej dla ich dzieci i wnuków.

Media kreują często w oczach odbiorców obraz „eko-wariatki”, piorącej w orzechach, jedzącej jedynie organiczne bezcukrowe, bezglutenowe i beztłuszczowe produkty, która sama szyje, sama wytwarza detergenty i zawsze ma pusty worek na plastiki (bez urazy dla osób tak postępujących). Mam wrażenie, że ten przerysowany obraz robi więcej szkody niż pożytku pokazując, że życie eko, a raczej racjonalne zarezerwowane jest dla nielicznych. Tak jakby życie w zgodzie ze środowiskiem było czymś nadzwyczajnym. Jakie jest Twoje zdanie? 

Rzeczywiście, taki stereotyp zdaje się panować 😉 ja osobiście jestem zwolenniczką podejścia racjonalnego i uważam, że 100 osób, które zmieni jedną rzecz w swoim życiu zrobi więcej dobrego niż jedna, ale radykalna, która swoim ekstremizmem może jeszcze zrazić do siebie jak i do idei osoby mniej zaawansowane. Skupiam się na tym, żeby pokazywać zalety ekologicznych wyborów, żeby pokazywać, że w tym wszystkim pozostajemy zupełnie NORMALNI. Jestem też zdania, że jesteśmy na takim etapie, że odpowiedzialne wybory stają coraz częściej normą, a pocztą pantoflową i miłą rozmową w gronie znajomych, czy rodziny zdziała się więcej niż niejedną kampanią medialną za grube miliony.

Niedawno założyłaś fundację. Czym będzie się ona zajmować?

To prawda, „Fundacja Ekologika – zrównoważony rozwój i edukacja” czeka jeszcze na dopełnienie ostatnich formalności, by oficjalnie rozpocząć działalność. Naszą misją będzie szeroko rozumiana edukacja na rzecz zrównoważonego rozwoju. Przez działalność warsztatową czy wydawniczą chcemy dotrzeć do różnych grup wiekowych by, w efekcie, zwiększać świadomość ekologiczną Polek i Polaków. Istotną częścią naszej działalności będzie również podejmowania działań na rzecz społeczności lokalnej Poznania i wspieranie rozwiązań sprzyjających zrównoważonemu rozwojowi miasta.

A jaki będzie kolejny krok ekologicznej Agnieszki ?

To jest świetne pytanie. Z zaskoczeniem odkryłam, że udało mi się zrealizować niemal wszystkie plany na ten rok, chociaż nie było łatwo. Myślę, że najbliższe miesiące będą zdominowane przez pracę naukową i rozwój nowopowstałej fundacji, ale czytelnicy Ekologiki również nie powinni narzekać na nudę.

***

Z niecierpliwością czekamy na kolejne projekty z udziałem Agnieszki. Wszystkim serdecznie polecamy jej bloga oraz fanpage na Facebooku.

***

Agnieszka Sadowska-Konczal -Ukończyła studia biologiczno-geograficzne na Wydziale Nauk o Ziemi Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obecnie jest doktorantką Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Jako wolontariuszka, trener i edukator współpracuje z Ośrodkiem Działań Ekologicznych „Źródła”, prowadząc warsztaty edukujące dzieci i młodzież w zakresie ochrony przyrody i życia w zgodzie ze środowiskiem. Ponad to prowadzi bloga Ekologika i fanpage na Facebook’u, za pomocą których pokazuje, że można żyć ekologicznie, udziela cennych wskazówek i dzieli się sytuacjami ze swojego codziennego życia. Niedawno założyła również „Fundację Ekologika – zrównoważony rozwój i edukacja”, która będzie miała na celu edukację społeczną w zakresie zrównoważonego rozowju. Prywatnie propagatorka stylu zero waste, na zakupy chodzi z własnoręcznie uszytymi woreczkami, a kawę na wynos bierze jedynie do swojego kubka.

 

 

źródło zdjęcia: https://pl.pinterest.com

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Życie (eko)logiczne – wywiad z Agnieszką Sadowską-Konczal"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kinga
Gość

Bardzo wartościowy wywiad!!! POLECAM